Grymliny? Co to jest?

Khehehe burubum bum!*

*dla wygody szacownych Czytelników strona prowadzona będzie w języku ludzkim.

Witajcie!

Było już czterech pancernych, czterech jeźdźców apokalipsy, czterech muszkieterów (jeśli liczyć tego gamonia D’Artagnana). Teraz nadchodzi czas czterech grymlinów. Mają jeden cel – gry planszowe.

Wygrywanie, przegrywanie, rozgrywanie, zagrywanie… ocenianie. Bez poprawności grylitycznej, bez sponsoringu producentów planszówek i karcianek. Gra jaka jest – kto nie zagrał, nie wie. Jeśli jednak przeczytacie recenzje grymlinów łatwiej będzie podjąć decyzję czy inwestować swój czas, pieniądze lub ryzykować sympatię znajomych mniej lub bardziej trafionym prezentem.

Łączy nas zainteresowanie grami, choć każdy z nas jest inny i ocenia grę z różnej perspektywy. Poznajmy się:

Gosia Gosia

Grymlin alterglobalista o wybitnym poczuciu humoru. Dobrze odnajduje się w rzeczywistościach nieistniejących oraz przestrzeniach pełnych herbatki i czekoladowych ciastek. W grach najbardziej lubi władzę nad pionkami oraz rywalizację inteligencji/intuicji z losowością gry i decyzjami innych graczy.

Ania Ania

Najmłodsza doświadczeniem z Grymlinów. W grach bardzo lubię handel i niespodziewane zwroty akcji. Moim słabym punktem są gry w których wymaga się znajomości nazwisk celebrytów…

Dominik Dominik

Jak każdy grymlin starej daty unika ludzi. Dni spędza na opracowywaniu taktyki podboju świata wraz z Chmurką i Mapkiem. W wolnym czasie, z różnym skutkiem, testuje je na planszy. Najbardziej lubi gry, w które najczęściej wygrywa.

Pawel Paweł

Największy z grymlinów. Główne zainteresowania to chemia, technologia i ogólnie pojęte DIY. Aha i lubię grać w gry 🙂

Bestie Mapo i Chmurka

Grymlinie bestie o przepastnych brzuszkach, miękkich łapach i gładkich futerkach. Niewinny wygląd kryje przebiegły umysł i zadziorny charakter. Kiedy nie planują ogólnoświatowej rewolucji, krytycznie analizują strategie gier planszowych. Pazurki takie obcięte.