Tzolkin. Kalendarz Majów

      Brak komentarzy do Tzolkin. Kalendarz Majów

Cywilizacja Majów słynie z wielu zaskakujących osiągnięć, które swoją niezwykłością pobudzają wyobraźnię także dzisiaj, w XXI wieku. Kto nie słyszał o „końcu świata” przewidywanym na 21 grudnia 2012 r.? – choć starożytni Majowie nie zgodziliby się z medialnymi prorokami wieszczącymi kres dziejów, faktem jest, że ich kalendarz należy do najbardziej fascynujących wynalazków ludzkości.  Zapraszamy do lektury recenzji gry, która powstała z inspiracji TZOLKIN -em – mezoamerykańskim kalendarzem rytualnym.

Tzolk'in_01

Spis treści

Podstawowe informacje

Wiek graczy: od 12 lat

Podany wiek wydaje się nieco zaniżony. Nie testowaliśmy gry z młodszymi osobami, ale jeśli dorosłe Grymliny musiały wytężać swe umysły podczas gry… A może warto spróbować i mile się zaskoczyć, gdy syn lub wnuczuś z satysfakcją zgarnie nam zwycięstwo sprzed nosa.

Liczba graczy: 2-4

Grałam tylko w 4 osoby, więc w przypadku mniejszej liczby graczy zdaję się na ocenę pozostałych Grymlinów. W cztery osoby grało się znakomicie.

Czas gry: 90 minut

Wskazany czas trzeba traktować z pewnym przymrużeniem oka (przymrużonym jednak przede wszystkim ze względu na ogólne zmarszczenie czoła – znak wytężonego wysiłku intelektualnego). Sprawni gracze może zmieszczą się w 90 minutach, początkujący muszą liczyć się z wydłużonym czasem gry.

Cena: od ok. 110 zł

Cena ani zbyt wysoka, ani zbyt niska. Liczba elementów, jakość ich wykonania i co najważniejsze – jakość rozgrywki – w stosunku do ceny wypadają bardzo korzystnie.

Przeznaczenie:

Dłuższe posiadówy dla świeżych umysłów (piątek po pracy nie jest chyba zbyt dobrym pomysłem, gdy ktoś celuje w wiekopomne zwycięstwo). Raczej dla większych pasjonatów gier planszowych – początkujący padawani mogą się odrobinę spłoszyć już na samym etapie czytania instrukcji. 

Przygotowanie do gry

Najważniejsze to szczegółowo przeczytać instrukcję (ze zrozumieniem!), co jest pewnym wyzwaniem, ponieważ czeka nas 16 stron zapisanych wężykami małych literek (na szczęście są tam też obrazki). Jeśli jednak nie zapoznamy się ze szczegółami rozgrywki, możemy być zaskoczeni i nieco sfrustrowani brakiem wiedzy na temat istniejących w grze możliwości.

Warto zapamiętać, że nie jest to gra, której reguły poznaje się pod hasłem „Zacznijmy grać, a zasad nauczymy się w trakcie partii”. Chociaż rzeczywiście zasady okażą się jasne w praktyce, dobre przygotowanie do gry po prostu się opłaci w postaci pomysłów na rozgrywkę, satysfakcji z kolejnych ruchów i przyjemności korzystania z kreatywności autorów gry – Daniele Tascini i Simone Luciani.

Dobrym pomysłem może być wcześniejsze zapoznanie się graczy z instrukcją w domu, co zaoszczędzi trochę czasu w trakcie samego spotkania (można go wtedy wykorzystać do rozgrzewających umysł i ciało partii np. w Alias). 

Przebieg gry

Tzolk'in_19Rozgrywka jest dość skomplikowana – jej kluczowym elementem są obroty kół zębatych na planszy symbolizujące zmiany kalendarza Majów. Od obrotu koła głównego zależą obroty pozostałych kół odmierzających czas w różnych miastach Imperium Majów, a tym samym możliwości lokowania na planszy robotników, zbierania zasobów, czy też wykonania innych akcji, takich jak inwestowanie w budynki i monumenty oraz w rozwój lub wspinanie się po stopniach świątyni w celu rozwoju duchowego (a tak naprawdę – uzyskania realnych korzyści w punktach końcowych)…

Nie będziemy tutaj streszczać całej 16-stronicowej (!) instrukcji, ponieważ zajęłoby to około 16 stron :). Warto jednak podkreślić kilka ważnych elementów przebiegu tur tworzących całą rozgrywkę.

Tzolk'in_17Każda tura składa się z pewnego schematu ruchów. Po pierwsze – każdy z graczy wykonuje obowiązkowe czynności, czyli umieszczenie lub zdjęcie robotników z planszy. W trakcie danej rundy można wykonać tylko określoną czynność – albo wprowadzić robotników na planszę, albo zdjąć. Nie można wprowadzić i zdjąć robotników w tym samym ruchu, nie można także wstrzymać się od działania. Zasada ta jest bardzo prosta i łatwo ją zapamiętać, choć w praktyce wiąże się z wieloma frustracjami graczy.  Zdarza się bowiem, że gracze drżą w oczekiwaniu na zasób dostępny np. za 2-3 obroty kół, a tu nagle – przez mało przemyślane wcześniejsze ruchy, muszą zdjąć swoich robotników z planszy przed czasem. W swoim ruchu gracze mogą także wykonać dodatkowe działania, uzależnione najczęściej od dostępnych zasobów. Tu naprawdę przydaje się szczegółowa znajomość instrukcji i świadomość dostępnych możliwości.

Tzolk'in_20Drugi obowiązkowy etap tury następuje gdy wszyscy gracze wykonają już swoje ruchy. Jest to obrót kół kalendarza rozpoczynający nową turę.

Dzień żywienia – występuje tylko cztery razy w trakcie gry i wiąże się z koniecznością nakarmienia robotników kukurydzą (tj. jednym z zasobów dostępnych na planszy).  Dwa razy podczas gry gracz otrzymuje również łaski bogów (zależą od zajętego stopnia w świątyni) oraz, w przypadku drugiego dnia żywienia, również punkty zwycięstwa, które sumuje się na zakończenie gry. Kto zdobędzie najwięcej punktów zwycięstwa – wygrywa.Tzolk'in_13

Dodatki do gry Tzolkin

Dla gry Tzolkin wydano jeden dodatek – Tzolkin. Tribes and Prophecies. Grymliny jeszcze nie miały możliwości przetestowania dodatku, jednak wydaje się, że może on pozytywnie wzbogacić już i tak wymagającą rozrywkę. Koszt dodatku to około 100 złotych. 

Podsumowanie

Tzolk'in_21W grze Tzolkin najbardziej podoba mi się jej wielowątkowość. Nie jest to gra, w której wystarczy się skupić na jednej linii postępowania – trzeba brać pod uwagę wiele różnych, równoległych możliwości zdobycia punktów, a jednocześnie cały czas przeszkadzają nam inni gracze. Chociaż sama interakcja jest tutaj względnie niewielka (zależy jednak jak ją rozumiemy), to ruchy każdego kolejnego gracza dość mocno wpływają na nasze działania. 

Gra jest z pewnością godna polecenia, choć ponownie zaznaczam, że spodoba się raczej bardziej doświadczonym graczom. 

Wady i zalety

Zalety Wady
  •  Wyjątkowa mechanika gry – koła zębate, które zmuszają do wytężonego myślenia i szczegółowego przewidywania kolejnych ruchów
  • Wiele możliwości zdobywania punktów – możliwość wyboru spośród różnych strategii
  • Ładna grafika, wiele dobrze wykonanych elementów.
  •  Gra jest dość trudna (co z drugiej strony może być jej zaletą), więc raczej nie nadaje się na grę z początkującymi graczami.
  • Skomplikowane zasady, wymagające koncentracji na niuansach zawartych w instrukcji

Komentarze

Ania
Ania:
Tzolkin to zdecydowanie gra dla zaawansowanych grymlinów lub dla bardzo dociekliwych i cierpliwych początkujących graczy. Zaletą gry jest jej wielowątkowość, tzn. nie ma jednej dobrej strategii na sukces. By wygrać można zarówno inwestować w rozwój w świątyniach, albo w technologiach lub "poświęcać kryształowe czaszki" w mieście Chichen Itza. Tzolkin jest to bardzo ładnie i dobrze wydana gra o ciekawej grafice. Dużym zaskoczeniem w niej były koła zębate - super pomysł.

Niestety w tą planszowke gra się straaaasznie długo, dlatego też bardzo rzadko gości na naszym stole... A szkoda!

Jeśli znudziły Cię proste gry strategiczne i szukasz nowego wyzwania, nowych przygód zdecydowanie polecam Tzolkin Kalendarz Majów!
Pawel1.pngPaweł:
Przede wszystkim jest to bardzo dobra gra.
Do jej największych zalet można zaliczyć wielowątkowość, małą losowość oraz to, że do wygranej prowadzi wiele dróg.

Wadą tej gry są skomplikowane zasady i długi czas ich nauki, jednak kiedy już je poznamy możemy w pełni cieszyć się wszystkimi możliwościami mechaniki gry.

Zgadzam się z Gosią, że nie jest to gra, w którą zagramy sobie dla odprężenia po ciężkim tygodniu pracy, ponieważ jeszcze bardziej nas dobije. Weekendowe spotkania z planszówkami zdecydowanie lepiej się do tego nadają.

Dominik
Dominik:
Jedna z moich ulubionych gier. Tzolkin nie jest jednak grą dla wszystkich i nie poleciłbym jej początkującym graczom. Tzolkin to wymagająca gra o skomplikowanych zasadach, która potrafi wynagrodzić zainwestowany wysiłek. Najbardziej podoba mi się kontrola nad grą i planowanie, aby wygrać trzeba na bieżąco planować kilka najbliższych ruchów. Podczas gry często trzeba zadawać sobie pytanie, kiedy dana inwestycja się zwróci i czy warto w nią inwestować. W mojej opinii już początkowe ruchy graczy mogą wskazać jaką drogą będą podążać do zwycięstwa, dzięki czemu można zaplanować swoje inwestycje.
W pewnym momencie można odczuć, że prowadzimy zaawansowaną rozgrywkę z "mechaniką gry" a nie innymi graczami, dlatego uważam, że jedynym minusem gry może być względnie mała interakcja graczy.

Tzolkin to planowanie i dostrzeganie możliwości. Bardzo polecam wytrawnym graczom.
Pół-słodcy początkujący powinni jeszcze się "opierzyć".
Bestie[Mapo]: A my chcielibyśmy się pochwalić, że ostatnio dostaliśmy duży karton! Był wyjątkowo interesujący i miał bogate wnętrze!
[Chmurka]: W środku był też duży drapak...
[Mapo]: Tak, tak, ale karton, ten KARTON...
[Chmurka]: Wracając do drapaka - przypomina nieco piramidy z Tzolkina!
[Mapo]: Hmm... W takim razie mogę liczyć na to, że w kolejnym ruchu zwolnisz górną poduchę?

Tłumaczenie na ludzki: Dominik

Ocena gry Tzolk’in

Tzolk'in_22Poziom trudności: 8,1 / 10

Losowość: 2,3 / 10

Interakcja: 6,5 / 10

Złożoność: 8,5 / 10

Ocena główna:  8,1 / 10

Dodaj komentarz